julcia nasze słoneczko

DRUGI DZIEŃ ŚWIĄT BOZEGO NARODZENIA :)

CZAS LECI NIE UBŁAGALNIE DOPIERO SZYKOWALIŚMY SIĘ DO ŚWIĄT A TO JUŻ PRAWIE PO ŚWIĘTACH MY W WIGILIĘ Z JULECZKĄ BYLIŚMY NA PASTERCE O 22 W NASZEJ PARAFII A PIERWSZY DZIEŃ ŚWIĄT BYLIŚMY NA MSZY SĄSIEDNIEJ PARAFII  W CYGANACH JULCIA DZIŚ CHCIAŁA BRAĆ UDZIAŁ W KONKURSIE KOLĘ ALE NIE WYSZŁO PONIEWAŻ JUŻ WCZORAJ PO POŁUDNIU SPAŁA BOLAŁY JA NOGI :( A DZIŚ NIE MIAŁA RANO SIŁY NA NIE STANĄĆ POROBIŁY SIĘ NOWE WYBROCZYNY NA NOGACH I DO TEGO GUZKI I STRASZNIE JĄ TO BOLI , POMODLIŁYSMY   SIĘ W DOMKU I  NA ŁÓŻKU ŚPIEWAŁYŚMY KOLĘDY  NÓŻKI SMAROWAŁYŚMY MAŚCIĄ ALE NIESTETY NIE POMOGŁA JULCIA TERAZ OGLĄDA JAKIŚ FILM DLA DZIEIC A JA POZTANOWIŁAM NAPISAĆ W WIGILIĘ JULCIA SPIEWAŁA KOLĘDY I MÓWIŁA WIERSZYKI O PANU JEZUSIE  BYŁO TAK CIEPŁO I RODZINNIE NIE OBYŁO SIE TEŻ BEZ MAŁYCH UPOMINKÓW JULCIA DOSTAŁA NOWY PLECAK DO SZKOŁY Z PIÓRNIKIEM BARDZO SIĘ CIESZY Z TEGO PREZENTU CHOĆ JAK TO STWIERDZIŁA SZKODA ,ZE MIKOŁAJ TYLKO POD CHOINKĄ ZOSTAWIŁ PREZĘT ALE BYŁ I TO SIĘ LICZY ŻYCZYMY WAM KOCHANI SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU