julcia nasze słoneczko

CZWARTY DZIEŃ ADWENTU :)

W Adwencie czekamy na koniec świata, na przyjście Pana Jezusa i na święta Bożego Narodzenia. Okres oczekiwania na Boga jest, to jest chyba najpiękniejszy okres w życiu: okres tęsknoty za samym Bogiem. 
Wszyscy tęsknimy za Nim, wierzący i niewierzący. Człowiek niewierzący, jeśli pragnie miłości prawdziwej, dobrej, sprawiedliwej – to nieświadomie tęskni za Bogiem. 
Na początku Adwentu czytamy o potrzebie czuwania. „Czuwajcie” a nie „oczekujcie”. „Czuwać” – znaczy więcej, niż czekać. Czuwanie zawiera przyjście naprzeciw i kryje miłość rozbudzoną, nie śpiącą. 
Cokolwiek nas spotyka, jest zawsze od Pana Jezusa. Jest to świadomość Adwentu, który się nigdy nie kończy. Całe nasze życie jest Adwentem. Jest ciągłym czekaniem na przyjście Jezusa. 
Dobrze o tym pamiętać: w każdej chwili mogę się z Nim spotkać. 
Jak często Go odrzucamy, zamykamy oczy, usypiamy, a On stale przychodzi, stale puka do drzwi, stale ma jakieś życzenie: nie bądź egoistą, nie myśl tylko o sobie, oczyść swoje serce. 

Ks.J. Twardowski 

Thumbnail.jpg
.